The Big Expedition – Polacy na krańcu świata


Logo Wyprawy

50 tysięcy przejechanych kilometrów, 40 odwiedzonych krajów z 5 kontynentów i niemal wszelkie możliwe środowiska geograficzne. Wszystko to podczas 2 lat niezapomnianej podróży w poszukiwaniu końca świata. Start 15 czerwca 2011 roku. Cel – Ushuia zwana przez Indian „Zatoką u krańca”.

Narodziny projektu:

Kiedy wróciłem z pół rocznej włóczęgi po Ameryce Płd. ludzie pytali i pytali – głównie o koszta. Usłyszałem pewnego razu komentarz: „stary za tyle dudków to byś se niezłą furę kupił”, początkowo puściłem to mimo uszu ale…

Poszliśmy w końcu po rozum do głowy i razem z Madzią zaczęliśmy na te „pożądaną furę” ciułać. Był to okres pełen poświęceń i bolesnych wyrzeczeń: Madzia sprzedała swoją ulubioną torebkę, a ja rzadziej grywałem w golfa. Zebraliśmy więc nasze oszczędności, spenetrowaliśmy rynek samochodowy i podpisaliśmy umowę kupna-sprzedaży – kasy wystarczyło na 17sto letnie Pajero. Pozostało już tylko małe pytanko:

gdzie by się tu przejechać?
no na koniec – odpowiedział głos
koniec czego?
koniec Świata!

I tak dość niespodziewanie narodził się projekt: „The Big Expedition”.

Zarys planowanej wyprawy:

Mapa wyprawy
Mapa wyprawy

Ekipa startuje na przełomie maj/czerwiec 2011 z Polski i będziemy kierować się w stronę Władywostoku. W Rosji lub Japonii planują załadować samochód w kontener i wysyłać go do Anchorage (Alaska,USA), podczas gdy sami dostaną się tam drogą lotniczą. Z Alaski wyprawa pojedzie na południe, poprzez USA, Kanadę i Amerykę Środkową aż do upragnionego CELU – „Zatoki u krańca” czyli miasta Ushuaia, stolicy terytorium federalnego Ziemi Ognistej (Argentyna). Następnie ekipa pojedzie do Montevideo (Urugwaj), gdzie samolotem przelecą do Afryki (Dakar,Senegal). Z Dakaru pojadą na północ aby dostać się na prom (Gibraltar), którym wrócą do Europy.

Członkowie wyprawy:

  • Magdalena Przeklasa
  • Krzysztof ” Rzepa” Rzepecki – organizator i pomysłodawca wyprawy
  • Juan Pablo de la Cruz
Ekipa
Ekipa

 Cel:

Dotarcie czterema kołami na Koniec Świata (Ushuaja, Ziemia Ognista, Argentyna) i bezpieczny powrót. Ponadto członkowie wyprawy biorą udział w akcji Pocztówka. Na czym ona polega?

Przepis na mały cud jest prosty: potrzeba nam znaleźć szkołę lub sierociniec, zapomniane miejsce pełne maluchów, które nawet nie liczą na pomoc – bo niby od kogo? Jednak chcemy dać im “wędkę” a nie tylko “rybę” ! Dzieciaki będą własnoręcznie rysowały pocztówki, które my będziemy sprzedawać wszędzie gdzie się da. Pocztówki będą wysyłane przez małych malarzy prosto na adres jaki poda nam kupujący. Cała kwota jaka zostanie w ten sposób zebrana zostanie przeznaczona na szeroko rozumianą pomoc dla tych właśnie dzieci. Proste i skuteczne !

Motto:

To kim się stajemy jest wypadkową naszych pragnień oraz dokonywanych wyborów.

Moje podróże dały mi więcej niż oczekiwałem, dały wiele odpowiedzi i upewniły mnie, że kierunek, jaki obrałem w moim życiu jest tym właściwym. Dostrzegłem jak bezcenny dar odziedziczył każdy z nas, dostrzegłem jak rzadko go wykorzystujemy i ile tracimy bojąc się zaryzykować. Możliwość wolnego wyboru jest tym darem, połączona z rozumem staje się potężnym orężem, które pozwala nam podnieść się, rozejrzeć i dostrzec cel naszej podroży. Myślę że każdy widział go choć raz ale niestety tylko nieliczni podąża w jego kierunku.

A gdyby założyć, że życie jest tylko jedno, tylko tutaj i tylko teraz? Że religia, prawa, miłość czy moralność to tylko sprzężenie groźby z obietnica, w sztucznie kreowany od początków ludzkości obraz, który ma zasłonić piękno „prawdziwości” jaka nas otacza, dać usprawiedliwienie i uciszyć wyrzuty sumienia? Co kiedy po zdjęciu tego obrazu zostanie tylko wyblakłe miejsce na ścianie?

Wystarczy jednak trochę odwagi i wytrwałości żeby odkryć tuż za tym szkaradnym malowidłem tajemnicze, stare i zakurzone drzwi, prowadzące do dawno już zapomnianej krainy – krainy pięknej i spokojnej – ja nazwałem ją ŻYCIEM. I właśnie moja podróż wskazała mi właściwą ścianę z obrazem, który zdjąłem i stare zakurzone drzwi, których próg przekroczyłem – Mam nadzieje że bezpowrotnie.

Trzeba oddychać, patrzeć i myśleć – to jedyne co mamy.

Więcej informacji na temat wyprawy i jej członków znajdziecie na stronie oficjalnej The Big Expedition.

NA KONIEC ŚWIATA I Z POWROTEM !!! 

  

Każdy ma jakiś słaby punkt, uzależnienie od którego nie jest w stanie się uwolnić …

Jedna uwaga do wpisu “The Big Expedition – Polacy na krańcu świata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s